niedziela, 11 października, 2026

Strona głównaBiznesPensje pod lupą. Pracownicy będą mogli wkrótce pytać, skąd biorą się różnice...

Pensje pod lupą. Pracownicy będą mogli wkrótce pytać, skąd biorą się różnice w wynagrodzeniach

Temat jawności wynagrodzeń budzi zrozumiałe emocje, jednak nie chodzi w niej o porównywanie własnej pensji z zarobkami osób pracujących przy sąsiednim biurku ani o publiczne ujawnianie stawek konkretnych osób. Jak zwracają uwagę eksperci Gi Group Holding, nowe przepisy mają przede wszystkim przeciwdziałać dyskryminacji płacowej kobiet i mężczyzn wykonujących taką samą pracę lub pracę o takiej samej wartości. Chodzi również o jasne zasady wynagradzania, oparte na obiektywnych kryteriach, takich jak kwalifikacje, umiejętności czy zakres odpowiedzialności. Temat powraca 18 września, w Międzynarodowy Dzień Równej Płacy, gdy w Polsce nadal trwają prace nad pełnym wdrożeniem unijnej dyrektywy o przejrzystości wynagrodzeń.

Pierwsze zmiany już obowiązują, na kolejne trzeba poczekać

Polska nadal pracuje nad pełną implementacją przepisów „Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/970 z dnia 10 maja 2023 r. w sprawie wzmocnienia stosowania zasady równości wynagrodzeń dla mężczyzn i kobiet za taką samą pracę lub pracę o takiej samej wartości za pośrednictwem mechanizmów przejrzystości wynagrodzeń oraz mechanizmów egzekwowania”. Państwa członkowskie miały czas na jej wdrożenie do 7 czerwca 2026 roku.

– Część zmian już obowiązuje. Od 24 grudnia 2025 roku pracodawca musi przekazać kandydatowi informację o proponowanym wynagrodzeniu lub jego przedziale, a podczas rekrutacji nie może pytać o wcześniejsze zarobki. To dopiero pierwszy etap wdrażania dyrektywy.  Kolejne zmiany mają zagwarantować pracownikom dostęp do informacji o średnich zarobkach osób wykonujących tę samą pracę – z jasnym podziałem ze względu na płeć – wyjaśnia Antonio Carvelli, Prezes Zarządu Gi BPO Finance.

Nowe przepisy dadzą nam wgląd w kryteria, na podstawie których pracodawca wycenia nasze obowiązki. Projekt zakłada również raportowanie różnic w płacach oraz systemowe wartościowanie pracy. Rządowy projekt ustawy jest w toku. Najnowsza wersja zakłada sześciomiesięczne vacatio legis, dlatego – jeśli przepisy zostaną przyjęte w obecnym kształcie – większość nowych rozwiązań zaczęłaby obowiązywać dopiero w 2027 roku.

– Wiele firm od pewnego czasu intensyfikuje prace nad wdrożeniem dyrektywy – analizują wynagrodzenia, tworzą siatki wynagrodzeń i pracują nad wewnętrznymi dokumentami. Większość z nich podchodzi do tego tematu z uwagą, zdając sobie sprawę nie tylko z korzyści wynikających z nowych regulacji, ale także ryzyk związanych z ujawnieniem informacji czy postrzeganiem polityk płacowych przez pracowników – komentuje Ewa Michalska, Dyrektor Operacyjna Grafton Recruitment. Jak dodaje, publikowanie szczegółowych informacji w ogłoszeniach o pracę jest widoczne już od pewnego czasu, co wynika nie tylko ze stopniowego wprowadzania nowych regulacji, ale z nowych dobrych praktyk rynkowych i reakcji na oczekiwania kandydatów. – Osoby szukające pracy, zwłaszcza przedstawiciele młodszych pokoleń, chcą znać stawki już na etapie ogłoszenia – jeśli proponowane wynagrodzenie im nie odpowiada, po prostu nie aplikują. Oznacza to także, że firma nie prowadzi rozmów, które i tak zakończyłyby się rezygnacją kandydata ze względu na wysokość pensji – dodaje ekspertka.

Gdy różnice w płacach stają się widoczne

Ciekawą perspektywę w sprawie jawności płac pokazuje najnowszy raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego pt. „Reakcje pracowników na przejrzystość wynagrodzeń – wyniki eksperymentu ankietowego z zastosowaniem winiet”. Gdy uczestnicy dowiadywali się, że osoby wykonujące podobną pracę zarabiają więcej, deklarowali niższą satysfakcję z pracy, większą gotowość do ubiegania się o podwyżkę i – w pewnym stopniu – do szukania nowego zatrudnienia. W badaniu PIE wzięło udział 1680 osób w wieku 25–59 lat, zatrudnionych w firmach liczących co najmniej 50 osób, a każdy z nich oceniał pięć hipotetycznych sytuacji dotyczących wynagrodzeń.

Wyniki ankiet wskazują, że najsilniejsza reakcja pojawia się wtedy, gdy zatrudniony dowiaduje się, że zarabia mniej niż osoby wykonujące podobną pracę. W takiej sytuacji spada jego satysfakcja, a jednocześnie rośnie gotowość do działania. Może to oznaczać zarówno rozmowę o podwyżce, jak i rozpoczęcie poszukiwania nowego zatrudnienia. Tak jest w przypadku, gdy respondenci dowiedzieli się, że ich współpracownicy zarabiają o 5% więcej. To ważne z punktu widzenia firm, bo większa przejrzystość płac może mieć wpływ nie tylko na negocjacje dotyczące pensji, ale także na rotację zatrudnionych.

Tymczasem sama informacja o różnicy w pensjach nie musi oznaczać, że dana osoba uzna ją za niesprawiedliwą. Analitycy sprawdzili, co dzieje się, gdy firma wyjaśnia, że wyższe wynagrodzenie wynika na przykład z lepszej oceny wyników pracy, np. efektywności. Takie uzasadnienie częściowo ogranicza spadek satysfakcji i zmniejsza gotowość do ubiegania się o podwyżkę. Nie sprawia jednak, że różnica w wynagrodzeniach przestaje być dla pracowników ważna.

Znaczące są też wyniki dotyczące różnic płac między płciami. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni deklarują niższe zadowolenie, gdy dowiadują się, że kobiety na podobnych stanowiskach zarabiają mniej niż mężczyźni. Reakcja kobiet jest jednak silniejsza. Gdy sytuacja jest odwrotna – to mężczyźni zarabiają mniej – spadek satysfakcji deklarują tylko mężczyźni. Z kolei zarówno kobiety, jak i mężczyźni są bardziej skłonni działać, gdy nierówność płacowa dotyczy ich grupy. Może to oznaczać wystąpienie o podwyżkę albo rozpoczęcie poszukiwania nowej pracy. Według PIE większa przejrzystość wynagrodzeń może w ten sposób sprzyjać ograniczaniu różnic płacowych między kobietami i mężczyznami na analogicznych stanowiskach.

– Nowe regulacje dają organizacjom realną szansę na uporządkowanie polityki wynagrodzeń i budowanie bardziej przejrzystej, i w efekcie, sprawiedliwszej kultury organizacyjnej. Wdrożenie unijnej dyrektywy to jednak złożony proces, wymagający nie tylko likwidacji luki płacowej, ale stworzenia bardziej sprawiedliwego i zrozumiałego systemu wynagradzania oraz szans awansu, który wspiera równość w miejscu pracy. Firmy od miesięcy widzą związane z tym wyzwania – wskazują na trudności w weryfikacji polityk płacowych i ewentualnym uzasadnianiu różnic, a także na możliwe napięcia oraz prawdopodobny wzrost oczekiwań ze strony pracowników – ocenia Antonio Carvelli, Prezes Zarządu Gi BPO Finance.

Brak audytu płac grozi kryzysem. Nadchodzi rewolucja w jawności zarobków

Pełne wdrożenie unijnej dyrektywy o przejrzystości wynagrodzeń może oznaczać dla pracodawców potencjalnie większą presję płacową, co jasno wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Ale oczekiwania zatrudnionych już dziś są wysokie. Z najnowszego „Barometru rynku pracy 2026” przygotowanego przez Gi Group Holding płyną jednoznaczne wnioski dotyczące nastrojów na rynku. 53,4% zatrudnionych spodziewa się wzrostu wynagrodzenia w najbliższych miesiącach, podczas gdy podwyżki w nadchodzącym kwartale deklaruje 29% pracodawców. Najczęściej firmy wskazują na presję inflacyjną, wzrost płacy minimalnej oraz potrzebę zatrzymania i docenienia pracowników. Jednocześnie częściej planują niewielkie korekty wynagrodzeń niż szeroko zakrojone podwyżki.

– Największa zmiana czeka firmy, w których wynagrodzenia ustalano dotąd bez jasnych i spójnych kryteriów. Po wejściu nowych przepisów takie podejście nie będzie już możliwe. Dostęp do konkretnych danych da zatrudnionym mocniejsze argumenty w rozmowach o wysokości własnej pensji. Dlatego firmy, które jeszcze nie przeprowadziły audytu płac i nie skorygowały nieuzasadnionych różnic, powinny zrobić to przed pełną implementacją nowych regulacji. W przeciwnym razie będą musiały się liczyć zarówno z konsekwencjami finansowymi, jak i wizerunkowymi – tłumaczy Grzegorz Gojny, Dyrektor Operacyjny Gi Group.

Polska na tle unijnych statystyk. Problem luki płacowej wciąż aktualny

Presja na podwyżki wiąże się jednak nie tylko z oczekiwaniami zatrudnionych. W tle pozostaje także problem nierówności między kobietami i mężczyznami. Jak wynika z danych Parlamentu Europejskiego, w 2023 roku średnia luka w zarobkach w UE wynosiła średnio 12%, a w Polsce 7,8%. Skala zjawiska jest przy tym bardzo różna w poszczególnych krajach – od 0% w Luksemburgu do 19,5% na Łotwie. Co istotne, dysproporcja rośnie wraz z wiekiem. Jednym z czynników są przerwy w karierze związane z opieką nad dziećmi. W 2018 roku dotyczyły one jednej trzeciej pracujących kobiet w UE, podczas gdy wśród mężczyzn było to 1,3% Z kolei w 2022 roku w niepełnym wymiarze pracowało 28% kobiet i 8% mężczyzn. Dane pokazują więc, że na poziom zarobków wpływa nie tylko wysokość stawek, ale również przebieg kariery i sposób organizacji pracy.

– Luka często jest efektem wielu wcześniejszych decyzji, które z czasem nakładają się na siebie – przerw w zatrudnieniu, niepełnym etacie czy utrudnioną ścieżką szybkiego awansu. Różnica, która na początku kariery może być niewielka, po latach staje się znacznie bardziej widoczna – ocenia Karolina Popiel, Partner w Wyser Executive Search. Jak dodaje, przejrzystość wynagrodzeń pozwoli w przyszłości przyjrzeć się temu, w którym momencie ścieżki zawodowej zaczynają powstawać dysproporcje. – Właśnie w tym widzę jeden z ważniejszych efektów nowych zasad: większa transparentność może sprawić, że nierówności, które dotąd łatwo było uznać za indywidualne historie, staną się widoczne jako zjawisko dotyczące całych organizacji. A kiedy różnice można zobaczyć i zmierzyć, trudniej tłumaczyć je wyłącznie tym, że ktoś po prostu inaczej pokierował swoją karierą – podsumowuje.

***

Gi Group Holding

Gi Group Holding to międzynarodowa agencja pracy należąca do czołówki światowych liderów branży rozwiązań rekrutacyjnych. Jest obecna w 37 krajach w Europie, Azji i Amerykach. W Polsce działa od 2007 roku, zapewniając kompleksowe usługi doradztwa w obszarze HR, optymalizacji zatrudnienia oraz rekrutacji pracowników wszystkich szczebli w ramach marek: Gi Group (rekrutacja oraz zatrudnienie stałe i czasowe pracowników niższego szczebla, outsourcing), Grafton Recruitment (rekrutacja specjalistów oraz na stanowiska kierownicze), Wyser (rekrutacja managerów wyższego i średniego szczebla) oraz Thomas International (narzędzia psychometryczne wspierające rekrutację i rozwój). Więcej: www.gigroupholding.com/polska.

fot. AI

RELATED ARTICLES

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Akceptuję zasady Polityki prywatności

- Reklama -
Google search engine

Most Popular

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.