poniedziałek, 15 grudnia, 2025

Strona głównaHOBBYSportO zwycięstwach polskich skoczków, czyli jak do tego doszło?

O zwycięstwach polskich skoczków, czyli jak do tego doszło?

Miło patrzy się na sukcesy, jakie odnoszą polscy skoczkowie narciarscy. Nawet dziś, jeszcze przed lotami w Planicy, można łatwo podsumować sezon jako jeden z najlepszych w rodzimej historii tej dyscypliny. Wiadomo, że drużynowe zwycięstwa naszych „Orłów” to sukces bez precedensu: nie tylko złoty medal na mistrzostwach świata w Lahti, ale i Turniej Czterech Skoczni oraz poszczególne zwycięstwa pucharowe w drużynie… Nadto świetne wyniki indywidualne zawodników, którzy jeszcze rok czy dwa  temu spadali z progu, mogą nastrajać kibiców wyjątkowo optymistycznie.

 

 

Skąd wziął się taki postęp, zapytalibyśmy. Jak to się stało, że drużyna – jakby całkiem odmieniona – nie daje w boju o medale najmniejszych szans rywalom, a tacy skoczkowie jak Piotr Żyła, Maciej Kot czy Dawid Kubacki wspinają się nagle na szczyty swych umiejętności? Jaka cudowna siła otworzyła im skrzydła?

Przeciętny kibic udzieli natychmiastowej odpowiedzi: ten cud nazywa się Stefan Horngacher. Austriacki trener, dotąd bez szczególnych sukcesów w roli szkoleniowca a przedtem zawodnika, odnalazł klucz do polskiej drużyny – oraz każdego skoczka w jej składzie. Jedni mówią o jego doskonałym warsztacie technicznym, inni o zdolnościach psychologicznych i dobrym podejściu do podwładnych. Horngacher, zawsze skromny, mówi, że to jego chłopcy (a nie on sam) zdobywają medale – zaś w przygotowaniach ogromną rolę jego partnerzy, cały fachowy team.

Pewnie jest tak, że sportowa drużyna – jak każdy zespół ludzi – by osiągać sukcesy, potrzebuje odpowiednio dobranego przywódcy. Władza, umiejętność kierowania, to szczególny dar. Talent, niemal identyczny z predyspozycjami sportowymi. Pewnie splatając ze sobą szereg czynników udało się wypracować taki rodzaj relacji między każdym poszczególnym zawodnikiem a trenerem, że owoce tej szczęśliwej kombinacji oglądamy na ekranach telewizorów przez cały sezon. Ale zdaje się, że chodzi nie tylko o to.

Osiągnięcia polskich skoczków narciarskich, podobnie jak ostatnie sukcesy naszej lekkiej atletyki, to efekt wieloletniego działania przyjętych wcześniej rozwiązań systemowych. Inwestuje się pieniądze, tworząc w klubach specjalne zasady wyszukiwania młodych talentów, opracowywania właściwych metod szkolenia (niestety, z bazą treningową w Polsce jest od dawna kłopot) – oraz sposobów wsparcia ekonomicznego, zakupów sprzętu czy organizacji pracy i życia sportowca w dyscyplinie, która może zagwarantować sukcesy. Małyszomania, sukcesy naszych „ciężkich” lekkoatletów, dobra promocja: to wszystko wpłynęło na rozwój dyscyplin, w których teraz odnosimy sukcesy…

Zdaje się, że Polska jest zbyt biednym krajem, by z publicznych subsydiów zapewnić równomierny postęp we wszystkich dyscyplinach sportowych. Przyjęta zasada, że lepiej obdarzamy sporty „medalodajne” nie podoba się każdemu (protestują, co zrozumiałe, przedstawiciele dyscyplin mniej popularnych) – ale takie są koszta działania systemu, w którym władza chętniej dokłada z publicznej kiesy tam, gdzie może później ogrzać się w cieple odniesionego sukcesu.

Zamiast więc kopać się z koniem lepiej chyba, z pozycji kibica, cieszyć się tym co mamy. A dzieje się całkiem nieźle. Kończą sezon skoczkowie, ale na stadionach lekkoatletycznych zabawa po wyjściu z hali dopiero się zaczyna. Możemy być spokojni o losy naszych (coraz dzielniejszych) piłkarzy, z wysokiego poziomu nie spadnie raczej męska siatkówka, przed poważnym zadaniem wyjścia z kryzysu stoją działacze naszego handballa. Całkiem nieźle radzą sobie Biało-Czerwoni w sportach walki czy dyscyplinach motorowych. I tak dalej… Polskim kibicom nie powinno w tym roku zabraknąć atrakcji.

Remigiusz Mielczarek

 

RELATED ARTICLES

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Akceptuję zasady Polityki prywatności

- Reklama -
Google search engine

Most Popular

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.