wtorek, 11 sierpnia, 2026

Strona głównaRozmaitościMilowy krok w rozwoju stomatologii. Jakie zalety mają płytkowe czynniki wzrostu i...

Milowy krok w rozwoju stomatologii. Jakie zalety mają płytkowe czynniki wzrostu i komórki macierzyste?

Zastosowanie płytkowych czynników wzrostu czy komórek macierzystych w zabiegach terapii regeneracyjnej staje się coraz popularniejsze we współczesnej medycynie. Z powodzeniem wykorzystywane są podczas zabiegów ortopedycznych i chirurgii naczyniowej, a od niedawna są także źródłem nieocenionych możliwości w stomatologii. – To nowoczesna i bardzo skuteczna terapia autogenna wzbogacająca standardowe zabiegi dentystyczne chirurgii regeneracyjnej z wykorzystaniem syntetycznych, odzwierzęcych czy allogennych materiałów wszczepialnych – mówi dr n. med. Agnieszka Laskus, specjalista periodontologii i stomatologii.

 

 

 

Materiały autogenne – pochodzące bezpośrednio od pacjenta – to wciąż dla wielu osób temat nowy, a niekiedy wręcz szokujący. Wykorzystanie własnych komórek kojarzy się bowiem często z wykorzystaniem komórek jajowych w procedurze in-vitro czy też pobierania komórek z krwi pępowinowej. Tymczasem wykorzystanie własnych tkanek miękkich czy kości pacjenta, stosowane jest w medycynie od wielu lat. Przeszczepy skóry, kości czy tkanki tłuszczowej to dziś standard wielu operacji i zabiegów. Medycyna nieustannie jednak się rozwija, co pozwoliło na pójście krok dalej – wykorzystanie komórek macierzystych i płytkowych czynników wzrostu, niewidocznych gołym okiem, a posiadających zdumiewające właściwości naprawczo-regeneracyjne z jednoczesnym znaczącym przyspieszaniem gojenia.

Wykorzystanie kości pacjenta czyli przetarcie szlaków dla zaawansowanych procedur

W medycynie, a także stomatologii, od lat do odbudowy uszkodzonych w różny sposób tkanek stosuje się materiały pobrane od pacjenta. Do tych celów wykorzystywane są m.in. fragmenty kości czy tkanek miękkich. Przyjęcie przez organizm pacjenta takiego przeszczepu zależy w dużej mierze od ogólnego stanu zdrowia chorego, ale także od zmian w obrębie uszkodzonego miejsca. To właśnie istotne ogniwo procesu leczenia – wsparcie procesów regeneracyjnych. W medycynie sięgamy w takich przypadkach po różne rozwiązania, a jednym z nich jest zastosowanie płytkowych czynników wzrostu np. fibryny bogatopłytkowej (PRF).

– Samo wyselekcjonowanie fibryny bogatopłytkowej jest proste, ponieważ pozyskujemy ją poprzez odpowiednie pobranie krwi pacjenta i odwirowanie. Następnie uzyskany w ten sposób czynnik A-PRF stosujemy w zmienionym chorobowo/leczonym miejscu w celu przyspieszenia gojenia ran i odtworzenia struktur tkankowych. Ten naturalny, autogenny składnik krwi jest doskonałym źródłem kolagenu, elastyny, płytkowych czynników wzrostu oraz zawiera dużą dawkę leukocytów, uwalniających kolejne czynniki wzrostu – opowiada dr n. med. Agnieszka Laskus, specjalista periodontologii i stomatologii ogólnej z 30-letnim stażem oraz współzałożycielka Fundacji Dr Laskus, zajmującej się propagowaniem prozdrowotnych zachowań i edukacji w zakresie higieny jamy ustnej.

Komórki macierzyste w stomatologii, czyli wyższa szkoła jazdy

Choć w mediach od lat mówi się o pobieraniu komórek macierzystych z zarodka czy krwi pępowinowej, pozyskiwanie takiego materiału biologicznego od osoby dorosłej jest stosunkowo nowym tematem. Ludzki organizm posiada niewiarygodne wręcz zdolności autoregeneracji, a dzięki odpowiedniemu pozyskaniu komórek określonego typu, umożliwia precyzyjne wspieranie procesów leczenia w konkretnym miejscu.

– W leczeniu chirurgicznym, implantologicznym i periodontologicznym płytkowe czynniki wzrostu (pobrane i odwirowane z krwi obwodowej pacjenta) czy komórki macierzyste (zainspirowane ze szpiku kostnego czy uzyskane odpowiednią techniką z krwi obwodowej) wspomagają zaplanowane chirurgicznie procesy regeneracji lub tylko naprawy dziąseł i tkanki kostnej w jamie ustnej. Zazwyczaj stosuje się technikę terapii kombinowanych, a więc łączenie metod odpowiedniej techniki samego zabiegu, materiałów wszczepialnych i np. szpiku czy produktów z osocza bogatopłytkowego. Lepsze gojenie i regeneracja tkanek oznacza lepszy efekt czynnościowy, estetyczny i funkcjonalny dla pacjenta – mówi ekspert.

Jak to działa? Szybsza regeneracja i odbudowa tkanek odbywa się dzięki lepszemu unaczynieniu i gojeniu leczonych miejsc. Ten proces wspierają właśnie płytkowe czynniki wzrostu czy komórki macierzyste, które w miejscu podania mnożą się i przejmują funkcję chorych lub nieobecnych tkanek. Choć w stomatologii od lat wykorzystuje się materiały sztuczne lub odzwierzęce, to właśnie naturalne, pochodzące od pacjenta komórki dają najlepsze efekty. A co za tym idzie – skracają także proces leczenia i minimalizują ryzyko pozabiegowych powikłań czy powstawania blizn.

Czy pobieranie osocza bogatopłytkowego lub komórek macierzystych jest bolesne?

Przygotowanie osocza bogatopłytkowego wiąże się u pacjenta tylko z pobraniem krwi. Reszta procedur wykonywana jest dzięki specjalnym wirówkom i urządzeniom laboratoryjnym. W medycynie komórki macierzyste pobierane są z różnych miejsc, np. ze szpiku kostnego, krwi obwodowej, tkanki tłuszczowej czy błony maziowej stawów. W stomatologii natomiast komórki macierzyste pobiera się głównie ze szpiku kostnego z mostka lub kości miednicy (grzebień biodrowy). Procedura, poprzedzona szeregiem badań i wykonywana przez wykwalifikowany personel, jest bezpieczna i bezbolesna. Tak pobrany materiał zostaje odpowiednio przygotowany i możliwy do wykorzystania w leczeniu dentystycznym.

– Komórki macierzyste stosujemy tam, gdzie konieczne jest znaczące odbudowanie utraconych tkanek. Nie zawsze potrzeba ta wynika ze stanu chorobowego czy defektu kostnego. Wraz z wiekiem u wielu pacjentów dochodzi do zmian zanikowych, co powoduje recesję dziąseł, rozchwianie i utratę zębów oraz podłoża kostnego. Takie procesy znacznie utrudniają wszczepianie implantów, stabilizację ruchomych protez czy zakładanie estetycznych uzupełnień jak korony czy licówki. Dzięki terapii komórkami macierzystymi możemy intensywniej zregenerować uszkodzone i zanikające tkanki, dając podłoże do dalszego leczenia, w tym także estetycznego – wyjaśnia dr n. med. Agnieszka Laskus.

Pytanie więc – czy pacjent sam dla siebie może być lekarstwem? – Zdecydowanie tak. Biorąc pod uwagę, że pobrane komórki macierzyste podaje się właśnie ich dawcy, otrzymujemy wysoce spersonalizowaną terapię, opierającą się na materiale posiadającym możliwość namnażania się i adaptowania do miejsca aplikacji. Daje to szeroki wachlarz zastosowań. Czy medycyna regeneracyjna na stałe zagości w stomatologii? Już dziś nazywana jest „złotym standardem” w leczeniu dentystycznym – podsumowuje ekspert.

***

Raport Fundacji Dr Laskus – Badanie typu Omnibus, zostało zrealizowane 6-12 maja 2021 roku na 1005 osobowej losowej próbie reprezentatywnej dla ogółu ludności Polski w wieku 15-70 i więcej lat. Badanie zostało zrealizowane przez Kantar Public.

***

Fundacja Dr Laskus została założona w 2012 roku. Pomysłodawcami i fundatorami są dr n. med. Agnieszka Laskus, specjalista periodontologii, stomatologii ogólnej z tytułem naukowym M.Sc. z implantologii oraz Jacek Nitecki – doświadczony międzynarodowy menadżer i twórca wielu organizacji. Misją Fundacji Dr Laskus jest promocja i ochrona zdrowia jamy ustnej. Misja ta jest realizowana poprzez cykliczne projekty edukacji społeczeństwa w tym obszarze.

RELATED ARTICLES

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Akceptuję zasady Polityki prywatności

- Reklama -
Google search engine

Most Popular

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.