poniedziałek, 15 grudnia, 2025

Strona głównaWywiadyAndrzej Borowski: Świat potrzebuje mężczyzn nie walecznych lecz opiekuńczych

Andrzej Borowski: Świat potrzebuje mężczyzn nie walecznych lecz opiekuńczych

Rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady… Są ludzie, którzy faktycznie zdecydowali się na taki ruch. Bieszczady nadal stanowią miejsce natchnione legendą swoich dziejów. Kiedy baśnie o wilkach, zaglądających na tereny gospodarstw stają się prawdą, w człowieku rodzi się potrzeba powrotu do źródeł swojej tożsamości. Wśród osób, które porzuciły komfortowe życie w mieście, jest Andrzej „Żmiju” Borowski. Bieszczady pokochał ponad 40 lat temu, a los zadecydował, że  znalazł tu swoje miejsce na ziemi. Wybitny malarz, ale jak sam o sobie skromnie mówi, przede wszystkim przyjaciel wszelkiej fauny i flory. Większość karczm i pensjonatów w tym regionie posiada w swoich zasobach jego dzieła. Na co dzień aktywnie wspiera akcje dobroczynne na rzecz ochrony przyrody. Jest członkiem Parku Ochrony Bieszczadzkiej Fauny, autorem logo Bieszczadzkiego Parku Narodowego, współtwórcą zlotu hipisów w 1991 r. (Rainbow – na Tworylnym). To kolorowy ptak bieszczadzkiej cyganerii. 

 

 

Czy mężczyzna, który jest Artystą potrafi czuć wg Ciebie intensywniej emocje? Mam na myśli szczególnie uczucie miłości. 

Według mnie najważniejsza jest pasja. I umiejętność identyfikowania się z własnymi celami. To stanowi o jakości emocji, które nam towarzyszą. Kiedy działasz w zgodzie ze sobą, to jesteś bardziej świadomy procesów jakie w tobie zachodzą. Nie grasz, nie udajesz i przeżywasz własny życiorys na 100 % bo w pełni świadomie.

Co oznacza dla Ciebie pojęcie wolności i czy w związku w ogóle istnieje dla niej miejsce? Jeśli tak to w jaki sposób daje o sobie znać? 

Związek to miłość, a miłość to wolność. Kardynalny błąd, który popełnia większość z nas to brak zaufania. Możesz nie ufać całemu światu, ale osobie, z którą dzielisz na pół swoje serce, powinieneś. Prawdziwy, zdrowy i dojrzały związek uskrzydla. Jeśli partnerzy mają prawidłowe poczucie własnej wartości, to dodają sobie siły i wspierają szczególnie w gorszych momentach.

Czy uważasz, że Panowie również posiadają intuicję?

Oczywiście, że tak. Obecne czasy szczególnie łaskawie podchodzą do takiej tezy. W przeszłych dziejach ludzkości liczył się tylko pragmatyzm i logika. Być może z tego powodu pojawił się przerysowany wzorzec obowiązków w rodzinie. Mężczyźni posiadają intuicję tak samo jak kobiety. Potrafią doskonale posługiwać się logicznym myśleniem. Być może jedynie posiadają mniejszą podzielność uwagi (śmiech).

fot. Mateusz Matysiak, https://www.facebook.com/bieszczadzcymocarze/
fot. Mateusz Matysiak, https://www.facebook.com/bieszczadzcymocarze/

Istnieje legenda, a może to fakt, że Bieszczady potrafią wydobyć z mężczyzny dojrzałość i najważniejsze wartości, wręcz archetypy “samca alfa”. Zgadzasz się z tym założeniem? Jeśli tak to w jakich okolicznościach i co właściwie zachodzi wtedy w mężczyźnie? Doświadczyłeś tego? 

Bieszczady to mit. Każda sytuacja i miejsce, jeśli czyni cię odpowiedzialnym za siebie, kogoś (w tym zwierzę), jest adekwatna. Znam przyzwoitych ludzi z Warszawy i ludzi pozbawionych wszelkich zasad moralnych z Bieszczadów. Miejsce nie determinuje tego kim jesteśmy, tylko lekcje jakie wyciągamy z życia.

Twoja definicja szczęśliwego związku?

Szczęśliwy związek to taki, gdzie ludzie zamiast się w sobie zakochać, postanawiają w miarę upływu czasu pokochać siebie nawzajem z całym tym bałaganem przeszłych doświadczeń. To relacja oparta na wzajemnym poczuciu odpowiedzialności za siebie i drugiego człowieka.

Czego brakuje zazwyczaj w charakterze współczesnego mężczyzny?

Myślę, że pewnej części ciała. (Śmiech)

Co powiedziałbyś sobie z przeszłości? Gdybyś miał cofnąć czas o… powiedzmy 20 lat, to jakiej udzieliłbyś sobie rady?

Idź swoją drogą. Nie zgadzając się na bylejakość życia, nie ufaj nikomu, kto nie kocha zwierząt. I najważniejsze: nie kłam, szczególnie tych, których kochasz.

Jakich kobiet potrzebuje współczesny świat, a jakich mężczyzn?

Świat potrzebuje mężczyzn nie walecznych lecz opiekuńczych. Kobiety zawsze są właśnie takie.

Jakich wartości nauczyły Cię Bieszczady? Czy przyroda uczy pokory? A może bardziej wyzwala chęć kreacji własnego życia?

Przyroda to moje życie i sens egzystencji. Tylko tam tkwi prawda o sensie istnienia. Gdybym ponad 40 lat temu nie odkrył, wyjeżdżając na plener malarski ze szkoły – Bieszczadów to zapewne wylądowałbym na Alasce albo w Kanadzie. Chodzi o to, że życie to sztuka. Jak czegoś nie spaprzemy i nie wyrządzamy krzywdy innym, to jest dobrze. W Bieszczadach poznałem czym jest przyjaźń człowieka z przyrodą. Czym jest równowaga wewnętrzna i życie w zgodzie z cyklami pór roku.

Może na koniec i podsumowanie jakaś rada dla współczesnego mężczyzny?

Największa słabość to chęć dominacji i brak szacunku do kobiety, z którą dzielisz życie. Największa siła mężczyzny to umieć kochać i dbać o relacje, którą tworzysz z drugą osobą. Pozostanie wiernym prawdzie o sobie.

Dziękuję za miłą rozmowę. 

Monika Patrycja Patkowska

https://www.facebook.com/Monika-Patkowska-Life-Coach-Trener-Szkoleniowiec-2125276021061672/

RELATED ARTICLES

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Akceptuję zasady Polityki prywatności

- Reklama -
Google search engine

Most Popular

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.